poniedziałek, 16 marca 2015

Zayn część 1



(PRZESZŁOŚĆ)

Byłam zwykłą siedemnastolatką, która miała powodzenie u chłopaków. Moje życie zmieniło się gdy poznałam chłopaka. A dokładnie mulata o kruczoczarnych włosach postawionych na żelu, czekoladowych oczach, malinowych ustach i ciemnej karnacji. Zakochaliśmy się w sobie. Na początku Zayn był miły, spokojny, czuły. Było jak w bajce. Jednak po 3 miesiącach naszego związku zmienił się nie do poznania. Był strasznie nerwowy, stał się oschły w stosunku do mnie. Myślałam, że może ma jakieś gorsze dni, problemy. Jednak po miesiącu nic się nie zmieniało, wręcz przeciwnie. Było jeszcze gorzej. Doszło do tego, że każdy swój problem wyładowywał na mnie. Tak bił mnie. Bałam się go, a jednocześnie kochałam. Ubierała się w swetry by nikt nie zauważył siniaków, które miałam na całym ciele. Gdy wychodził na imprezę zawsze czekałam na niego, zawsze wracał kompletnie pijany i zawsze mnie bił. Pewnie teraz zastanawiacie się dlaczego od niego nie odeszłam? Dlatego, że moja miłość  do niego była tak silna, że za każdym razem mu wybaczałam i wmawiałam sobie, że on mnie kocha. Jednak pewnego wieczoru przesadził. Wrócił do domu z kolejnej imprezy strasznie pijany. Tak tego dnia mnie zgwałcił. Dobrze wiedział, że jeszcze tego nie robiłam. Wszystko mnie bolało. Nie mogłam w to uwierzyć. Tego dnia jeszcze mnie pobił. Siedziałam w kącie pokoju i czekałam aż zaśnie. Gdy upewniłam się, że śpi cicho się spakowałam i wyszłam zalana łzami. Wiecie dlaczego piszę o tym w czasie przeszłym? Dlatego, że odeszłam od niego 3 miesiące temu. Myślałam, że moje życie stanie się lepsze, że wrócę do normalnego stanu. Tak się nie stało. Codziennie zastanawiałam się dlaczego on mi to robił, dlaczego tak mnie krzywdził, czy w ogóle mnie kochał? Nie umiem odpowiedzieć na te pytania tak samo jak nie u mnie o nim  zapomnieć. Siniaki, które mam do tej pory codziennie mi o nim przypominają. Nie mogę dotknąć ramienia, brzucha, obojczyka bo przeszywa mnie okropny ból.
Stylizacja :)

( TERAŹNIEJSZOŚĆ)
Byłam ubrana w to:
Dzisiaj mija dokładnie 3 miesiące jak odeszłam od Zayn' a. Siedzę właśnie przed telewizorem z kubkiem gorącej kawy w ręku i oglądam beznadziejny film. Zastanawiałam się jakby wyglądało moje życie gdyby Zayn się nie zmienił i był taki jak na początku. Pewnie teraz siedzielibyśmy razem na kanapie i przytulali się do siebie, mówiąc czułe słówka. Usłyszałam pukanie do drzwi. Niechętnie zwlekłam się z kanapy i poszłam otworzyć drzwi. Otworzyłam drzwi i zamarłam. To był On. Znowu cały strach wrócił.
Z- J...ja chciałem porozmawiać- powiedział spoglądając na mnie. Tak cholernie się go bałam, że nie mogłam się ruszyć, a tym bardziej odezwać.
Z- Mogę wejść?- zapytał
Ja nie odpowiedziałam. Stałam tam dalej i patrzyłam się na niego  nie wierząc, że znowu chce mnie skrzywdzić. W końcu się otrząsnęłam. Podeszłam do drzwi i chciałam je zamknąć, ale zablokował je nogą. Wszedł do środka, a ja odsunęłam się do tyłu.
Z- Nie bój się, chcę tylko porozmawiać- powiedział podchodząc do mnie coraz bliżej, a ja za każdym razem się odsuwałam aż  w końcu trafiłam na ścianę. Zayn podszedł bardzo blisko mnie i położył rękę na moim obojczyku ja syknęłam z bólu. On natychmiast cofnął swoją rękę.
Z- To przez e mnie?- zapytał
A ja zebrała się na odwagę i powiedziałam, delikatnie ściągając sweter z lewego obojczyka.
J- Myślisz, że sama sobie to zrobiłam?- zapytałam odsłaniając fioletowy obojczyk. W jego oczach zauważyłam łzy. Nie zrobiło to na mnie wrażenia.









Nie wiem kiedy pojawi się kolejna część Harry' ego , ale napisałam taki o Zayn' ie. Myślę, że się spodoba.

niedziela, 1 marca 2015

Harry część 4

Stylizacja ;p


Po około 15 minutach wstałam z pod drzwi i poszłam zbyć rozmazany tusz do rzęs. Po tym incydencie nie chciałam iść na ten bal. Ale obiecałam Zayn' owi, że pójdę więc słowa dotrzymam. Następnie poszłam ugotować sobie obiad. Gdy zjadłam już ugotowane przeze mnie danie poszłam pooglądać telewizję. Nawet nie zauważyłam jak na zegarku pojawiła się 18:00.
Poszłam wziąć prysznic. Po piętnastu minutach spędzonych pod ciepłą wodą wyszłam z kabiny i dokładnie wysuszyłam swoje ciało, zakładając na nie czystą bieliznę. Włosy wysuszyłam suszarką i związałam w niedbałego koka aby nie przeszkadzały mi w robieniu makijażu. Wyszłam w szlafroku z łazienki i poszłam do mojego pokoju. Ubrałam to: Następnie zrobiłam makijaż. O 19:30 usłyszałam dzwonek do drzwi. Poszłam otworzyć. W drzwiach stał uśmiechnięty Zayn w garniturze.
Z- Hej. Wow ślicznie wyglądasz- powiedział
J- Hej. Dzięki ty też niczego sobie- odpowiedziałam i zaprosiłam go do środka.
J- Napijesz się czegoś?-zapytałam
Z- Jeżeli to nie problem to wody- odpowiedział cały czas patrząc na mnie.
J- Proszę- podałam mu szklankę z wodą
Z- Dzięki- odpowiedział uśmiechając się co od razu odwzajemniłam. Nagle Zayn stał się poważny i zaczął się denerwować. Chciał to ukryć ale nie udawało mu się to.
J- Zayn co się stało?- zapytałam zmartwiona
Z- N..no bo j...ja się w t...tobie chyba z...zakochałem- odpowiedział spoglądając niepewnie na mnie
Ja byłam w totalnym szoku. Nie wiedziałam co mam mu powiedzieć. Po prostu stałam i się na niego patrzyłam.
Z- Ja rozumiem, że nie znamy się długo i wiem, że nie musisz czuć tego samego do mnie- odpowiedział smutny.  Ja nadal nie wiedziałam co mam powiedzieć.
Z- Dobra, chodź bo spóźnimy się na bal- powiedział
Dopiero teraz ocknęłam się. Poszłam wziąć kopertówkę i wyszłam razem z mulatem. Zamknęłam dom i wsiedliśmy do jego samochodu. Po niecałych 10 minutach byliśmy już pod szkołą. Wysiedliśmy z samochodu i Zayn podszedł do mnie. Złapał mnie za ręce  i powiedział:
Z- Nie chcę żeby to co powiedziałem u ciebie w domu zmieniło nasze relację jeżeli ty tego nie odwzajemniasz- odpowiedział patrząc się prosto w moje oczy
J- J...ja to znaczy my nie znamy się długo ale też mi się podobasz- odpowiedziałam mu
Z- Czy to znaczy, że będziesz moją dziewczyną?- zapytał chyba nie wierzą w to co przed chwila powiedziałam.
J- Tak, to znaczy, że będę twoją dziewczyną- powiedziałam
Zayn bardzo się ucieszył. Wziął mnie na ręce i zaczął okręcać mnie  dokoła. Gdy odstawił mnie na ziemie pocałował mnie w usta. Wtedy zobaczyłam Harry' ego, który zbliżał się w naszym kierunku.
My weszliśmy do środka a Styles został na zewnątrz. Zabawa trwała już w najlepsze. Weszliśmy na salę gimnastyczną i zajęliśmy wolne miejsca przy stole. Następnie poszliśmy tańczyć. Akurat puścili wolny kawałek. Zayn' a ręce powędrowały na moją talie a moje na jego szyję.
Z- Nawet nie wiesz ile dla mnie znaczysz- powiedział i zaczął zbliżać swoja twarz do mojej
Z- Kocham Cię- powiedział po czym nasze usta spotkały się kolejny raz. Uśmiechnęłam się przez pocałunek. Zayn chyba to zauważył bo też się uśmiechną. Wtedy na salę wszedł Harry. Gdy go zobaczyłam zaczęłam się trochę bać. Na szczęście Zayn tego nie zauważył. Po paru piosenkach przetańczonych z moim chłopakiem poszłam do toalety. Miałam wrażenie, że ktoś za mną idzie, ale pewnie to moja wyobraźnia. Stanęłam przed lustrem i wyjęłam z torebki błyszczek. Podniosłam głowę do góry, a w odbiciu lustra zobaczyłam Harry'ego. Strasznie się przestraszyłam. Odwróciłam się do niego przodem.
J- C..co ty tu robisz?- zapytałam
H- Przyszedłem dokończyć to co zacząłem u mnie w domu- odpowiedział
Moje serce zaczęło bić jak oszalałe ze strachu. Zaczął się do mnie zbliżać, na co ja zaczęłam się cofać do tyłu aż napotkałam się ze ścianą. Podszedł do mnie, złapał za nadgarstki i przywarł do mnie swoim ciałem. Zaczął mnie dotykać, a z moich oczy wypływały łzy. Krzyczałam ale uderzył mnie w głowę, tak mocno, że zemdlałam. Nie wiem co się potem działo.

Zaczęłam powoli otwierać oczy, ale moje ciało nie współgrało ze mną. Wszystko mnie bolało. Gdy przyzwyczaiłam się do światła nie wiedziałam gdzie jestem.





Napisałam kolejną część. Myślę, że się wam spodoba.
Jak myślicie gdzie będzie ( T.I )? Czy Harry zrobił jej krzywdę, a może Zayn ją uratował?
 Piszcie śmiało :)


Przeczytasz = Skomentuj