poniedziałek, 23 lutego 2015

Harry część 3




Stylizacja Dobranoc :*

Z- No dobrze zostanę-zgodził się z uśmiechem na twarzy.
J- Bardzo się cieszę- odpowiedziałam odwzajemniając uśmiech.
Jeszcze chwilę oglądaliśmy jakiś beznadziejny film i poszliśmy do mojego pokoju. Zayn usiadł na łóżku a ja poszłam wziąć prysznic. Po 10 minutach spędzonych pod prysznicem wyszłam z kabiny, wytarłam się i ubrałam swoja piżamę. (zdjęcie obok) Weszłam do swojego pokoju gdzie zauważyłam Zayn' a, który siedział w tej samej pozycji co wcześniej.
J- Możesz już iść wziąć prysznic tylko jest mały problem nie mam żadnych ubrań żeby ci pożyczyć- powiedziałam
Z- To  nic coś się wymyśli- odpowiedział ze szczerym uśmiechem, który od razu odwzajemniłam. Zayn wszedł do łazienki, a ja wzięłam laptopa i przeglądałam portale  typu: Twitter, ask, fb. Na Facebooku dostałam wiadomość od Harry' ego. Co bardzo mnie zdziwiło. Otworzyłam ją i zaczęłam czytać.
Treść wiadomości:
O nareszcie masz chłopaka idiotko. A myślałem, że już nigdy nie będziesz mieć. Wiesz dziwię mu się, że chce z kimś takim chodzić jak ty. Ciekawe z kim pójdziesz na bal. hahah
Po przeczytaniu tej wiadomości łzy spłynęły po moich policzkach. Zawsze tak jest. W tym momencie wszedł Zayn. Gdy mnie zauważył zdezorientowany podszedł do mnie.
Z- Czemu płaczesz?- zapytał
J- Sam zobacz- odpowiedziałam podając mu laptopa.
Schowałam twarz w dłoniach i zaczęłam jeszcze bardziej płakać. Mulat po przeczytaniu tej wiadomości powiedział:
Z- Nie przejmuj się tym- powiedział przytulając mnie mocno do siebie. Czułam się wtedy taka bezpieczna.
J- Ale ja tak nie potrafię- odpowiedziałam wtulając się jeszcze bardziej w mulata.  Trwaliśmy w tym uścisku ponad 20 minut. Zayn cały czas głaskał mnie po plecach i uspokajał jednocześnie.
Jutro o 20 w szkole ma odbyć się jakiś bal nie idę na niego, ponieważ nie mam z kim iść, a tak w ogóle trzeba się przebierać.
Z- A o co chodzi z tym balem?- zapytał odrywając się ode mnie
J- Jutro u nas w szkole jest bal o 20:00, a Harry się ze mnie śmieje, że nie idę na niego bo nie mam z kim pójść- odpowiedziałam na jednym tchu.
Z- Pójdziesz na niego- powiedział dziwnie przy tym poruszając brwiami
J- Nie pójdę, nie mam z kim iść, a sama nie pójdę, ponieważ nie chcę żeby się ze mnie śmiali jeszcze bardziej- odpowiedziałam
Z- A kto powiedział, że pójdziesz tam sama?- zapytał posyłając mi uroczy uśmiech
J- No a z kim mam iść?- zapytała dalej nie wiedząc o co mu chodzi
Z- Ze mną- odpowiedział
J- Z tobą?- zapytałam dalej nie wierząc w to co powiedział
Z- Co nie jestem w twoim typie?- zapytał trochę smutny
J- Jesteś w moim typie nawet bardzo w moim typie- odpowiedziałam uświadamiając sobie, że to powiedziałam na głos
Z- No to w czym problem?- zapytał
J- A jak się znowu będą ze mnie śmiać, sam widziałeś co napisał Harry, wziął Cię za mojego chłopaka
Z- No właśnie to pokaż wszystkim, że możesz mieć chłopaka- uśmiechnął się do mnie
J- No sama nie wiem- nadal nie byłam pewna
Z- No weź już dawno nigdzie nie byłem- odpowiedział na co obydwoje wybuchliśmy śmiechem
J- No dobra pójdę na ten bal- odpowiedziałam gdy trochę się uspokoiłam
Z- Ale wiesz co mam pomysł- powiedział
J- jaki?- zapytałam
Z- Pójdę tam z tobą jako twój chłopak- odpowiedział
J- Co?- zapytałam
Z- No wiesz może się w końcu od ciebie odczepią- odpowiedział i spojrzał mi w oczy
J- No ok- odpowiedziałam
Nasze twarze zaczęły powoli się zbliżać aż w końcu nasze usta znów się spotkały w delikatnym pocałunku. Po chwili oderwaliśmy się od siebie i dopiero teraz zauważyłam, że Zayn jest w samych bokserkach. Szczerze mówiąc w ogóle mi to nie przeszkadzało. Położyliśmy się do łóżka i po kilku minutach poczułam ręce chłopaka w mojej tali. Wtuliłam się bardziej w jego nagi tors i zasnęliśmy.
Stylizacja Szkoła ^^
Rano obudziłam się około 7:30. Wstałam cicho żeby nie obudzić Zayn' a i poszłam wziąć prysznic. Ubrałam się w to: i poszła zrobić nam śniadanie. Gdy skończyłam robić naleśniki poczułam czyjeś ręce na moich biodrach.
Z- Cześć kochanie- powiedział i pocałował mnie w  policzek
J- Co to miało znaczyć- zapytałam trochę zdziwiona jego zachowaniem
Z- No co muszę się przyzwyczaić żeby wieczorem nie popełnić błędu- odpowiedział i odwrócił mnie przodem do siebie.
J- Aha- odpowiedziałam i odwróciłam się po talerz z naleśnikami. Położyła go na stole i usiadłam na przeciw mulata. Zjedliśmy naleśniki i Zayn zaczął się zbierać do domu.
Z- O której mam po ciebie przyjechać?- zapytał
J- O koło 19:30 do szkoły mam blisko więc w 20 minut spokojnie zdążymy- powiedziałam
Zayn na pożegnanie pocałował mnie w kącik ust i wyszedł. Ja posprzątałam po śniadaniu i zaczęłam zbierać się do wyjścia. Zabrałam potrzebne materiały i wyszłam z domu zamykając go.
Po 10 minutach byłam u Styles' a. Zadzwoniłam dzwonkiem i po chwili zobaczyłam uśmiechniętą twarz Harry' ego.
H- Wchodź- odpowiedział zaskakująco miło
Niepewnie weszłam do środka ściągnęłam buty i weszłam za nim do jego pokoju.
H- Chcesz coś do picia?- zapytał
J- Nie dzięki- odpowiedziałam
Zaczęliśmy robić projekt, który po 2 godzinach skończyliśmy. Gdy już miałam wychodzić Harry szarpnął mnie za rękę tak mocno, że wylądowałam na jego łóżku. Harry oparł się na nade mną i zaczął się chytrze uśmiechać.
J- C..co ty robisz?- zapytała ze strachem w głosie
H- Jak to co? Zabawimy się , wiem że tego chcesz.- odpowiedział i zaczął się śmiać
J- Nie, nie chcę tego- odpowiedziałam przestraszona
H- Słuchaj mnie się nie odmawia- odpowiedział i zaczął mnie obmacywać. Wyrywałam się i krzyczałam żeby mnie zostawił ale to było na nic. Ktoś wszedł do domu i trzasnął drzwiami. Harry natychmiast odsunął się ode mnie. Ja szybko wstałam z łóżka, wzięłam torebkę, ubrałam buty i wybiegłam z jego domu cała zapłakana. Po paru minutach byłam już w domu. Oparłam się o drzwi i zjechałam po nich płacząc.



Następna część powinna pojawić się nie długo.
Jak myślicie czy (T.I) pójdzie na bal? Czy Zayn i (T.I) będą razem? Czy Harry przeprosi za swoje zachowanie? Piszcie śmiało :) :)


Czytasz= Komentuj



























                                                               

piątek, 6 lutego 2015

Harry część 2

Stylizacja Szary T-shirt do szkołyWtedy zadzwonił dzwonek i wszyscy weszliśmy do klasy. Resztę lekcji minęło mi szybko. Po szkole poszłam do domu. Przebrałam się w to: i poszłam do sklepu. Wyszłam z domu i spokojnym krokiem zmierzałam do sklepu. Gdy byłam już pod supermarketem zauważyłam grupkę moich prześladowców oczywiście na czele ze Styles' em. Myślałam, że zaraz mnie cos trafi. Zaczęłam iść w stronę drzwi od supermarketu, starając się żeby mnie nie zauważyli. Ale niestety z moim szczęściem zauważył mnie Harry. Podeszli do mnie jego koledzy i znowu zaczęli mnie wyzywać i popychać. Tym razem ostro przesadzili. Harry stał z boku i się wszystkiemu przyglądał. Na szczęście ze sklepu wyszedł jakiś chłopak w moim wieku.
Ch- Zostawcie ją!- krzyknął
 H- Bo co?- zapytał Harry
Ch- Bo ona się was boi- odpowiedział.
Nieznajomy podszedł do mnie i zapytał:
Ch- Nic ci nie zrobili?- zapytał
J- Nie, nic mi nie zrobili- odpowiedziałam
Ch- Chodź ze mną- powiedział.
Weszliśmy do sklepu. Zrobiłam zakupy i poczekałam na nieznanego mi chłopaka. Gdy wyszliśmy ze sklepu zapytałam:
J- Jak masz na imię?- zapytałam
Ch- Zayn a ty?- odpowiedział
J- (T.I)- odpowiedziałam
J- Dziękuje za pomoc- podziękowałam
Z- Nie ma za co- odpowiedział
Z- Chodź odprowadzę cię do domu ok?- zapytał
J-Ok, ale jak nie chcesz to nie musisz- odpowiedziałam
Z- Ale ja chcę- odpowiedział z uśmiechem
Odwzajemniłam uśmiech po czym spojrzałam w jego oczy, w których utonęłam. Dla mnie czas się zatrzymał. Zayn zaczął zbliżać swoja twarz do mojej, ale ocknęłam się i cofnęłam w momencie gdy nasze usta miały się dotknąć.
Z- Ja...ja przepraszam nie wiem co mi odbiło- powiedział speszony chłopak
J- Nic się nie stało- odpowiedziałam uśmiechając się do chłopaka. Gdy ruszyliśmy do mojego domu przez połowę drogi żadne z nas się nie odzywało. Zauważyłam, że ręka Zayn zbliża się do mojej by po chwili złapać za nią. Spojrzałam na nasze dłonie tak samo jak chłopak. Gdy podniosłam głowę nasze usta delikatnie się dotknęły. Nie wiedziałam co mam zrobić, bo jeszcze się z nikim nie całowałam. Po chwili zauważyłam, że mulat delikatnie mnie całuje postanowiłam oddać pocałunki. Zauważyłam katem oka Harry' ego, że nam się przygląda. Oplotłam ręce wokół szyi chłopaka i mocniej wpiłam się w jego usta. On za to położył swoje ręce na mojej tali. Całowaliśmy się do póki nie brakło nam powietrza odsunęliśmy się od siebie i mulat zaczął mnie przepraszać.
Z- Przepraszam Cię, nie mogłem się powstrzymać, Nie powinienem cię całować pewnie masz chłopaka- powiedział na jednym wdechu.
J- Zayn po pierwsze jak bym nie chciała się z tobą całować to bym się odsunęła, a po drugie nie mam chłopaka i nigdy go nie miałam- powiedziałam
Z-To nie możliwe, że taka piękna dziewczyna nie ma chłopaka- powiedział
J- Dziękuje za komplement i na prawdę nie mam chłopaka- powiedziałam.
Szliśmy dalej, a Zayn trzymał moja dłoń odważniej. Po 10 minutach doszliśmy pod mój dom.
J- Tutaj mieszkam- poinformowałam go
Z- Szkoda myślałem, że dłużej porozmawiamy- odpowiedział
J- A może wejdziesz do środka?- zapytałam z nadzieja
Z- Nie będę Ci przeszkadzał- powiedział
J- Ale mi nie przeszkadzasz wręcz przeciwnie- odpowiedziałam patrząc się w jego oczy.
Z- Ok jak nie przeszkadzam- uśmiechnął się do mnie co odwzajemniłam.
Weszliśmy do domu. Zdjęliśmy buty i weszliśmy do kuchni odłożyć zakupy. Zrobiliśmy wspólnie spaghetti wygłupiając się przy tym. Zjedliśmy razem i poszliśmy oglądać telewizje. Na dworze pogoda się zmieniła i zaczął padać deszcz. Nawet nie zorientowaliśmy się kiedy zegar wskazywał 21:30.
Z- Ja muszę iść zasiedziałem się-powiedział
J- Ale przecież pada deszcz nie pozwolę ci iść w burzę do domu, zostaniesz u mnie- odpowiedziałam
Z- Przecież nic mi się nie stanie- odpowiedział wpatrując się w moje oczy a ja w jego
J- Ale ja cię proszę- powiedziałam nie odwracając od niego wzroku.




Jutro powinnam dodać kolejna część. Jak myślicie, czy Zayn zgodzi się zostać? Czy (T.I) pójdzie do Harry' ego? Piszcie śmiało. :)

Czytasz=Komentuj

niedziela, 1 lutego 2015

Harry część 1

Jestem zwykłą dziewczyną, która nie ma przyjaciół, bo dobrze się uczy. Jestem upokarzana na każdym kroku przez Harry'ego. Chłopak, który jest uważany za najprzystojniejszego w całej szkole. Jest o rok starszy.  Wszystkie dziewczyny się w nim podkochują. Ja nie zostałam nauczona miłości, ponieważ moi rodzice zmarli w wypadku samochodowym jak miałam 5 miesięcy. Teraz mieszkam z moja ciocia, która wyjechałam do Nowego Jorku zarabiać pieniądze. Dzisiaj zaspałam do szkoły. Wstałam, odbyłam poranna toaletę i szybko się ubrałam w to. Wybiegłam z domu i zamknęłam go na klucz. Biegłam całą drogę do szkoły, żeby się nie spóźnić. Po paru minutach byłam już w szkole. Szybko podbiegłam do szafki i wyjęłam książki do pierwszego przedmiotu czyli historii. Szłam szybkim krokiem no i wpadłam na kogoś. Podniosłam głowę do góry i zobaczyłam wściekłego Styles' a.
H- Jak chodzisz!!!- wydarł się na mnie.
J- Przepraszam !!!- odpowiedziałam a raczej wykrzyczałam.
Podniosłam z ziemi książki i ominęłam go. Poszłam pod salę gdzie miała odbyć się historia. Zobaczyłam, że pod  klasą stoi również klasa o rok starsza. Jeszcze mi tego brakuje, żeby mieć z nimi łączenie. Zadzwonił dzwonek. Weszliśmy do klasy. Usiadłam w swojej ławce. Oczywiście siedziałam sama, bo kto by chciał siedzieć z kujonką. Tak mnie nazywali. Weszła nauczycielka i wszyscy umilkli. Nauczycielka od historii jest najostrzejszą nauczycielką w całej szkole.
N- Styles ty nie będziesz siedział na końcu  klasy i się wygłupiał zamiast uważać na lekcji- powiedziała nauczycielka.
H- Ale...- nie dała mu dokończyć
N- Siadaj może w ławce obok (T.I).
H- Co? Nie będę z nią siedział.
N- Będziesz. A i od dzisiaj przez 2 miesiące będziecie mieli łączenie. A ty Styles na wszystkich zajęciach będziesz siedział z (T.I).
Harry już nic nie mówił tylko zabrał plecak i usiadł obok mnie. Ja nie zareagowałam. Wiedziałam, że teraz będzie jeszcze gorzej. Pod koniec lekcji nauczycielka zadała projekt do zrobienia w parach ale ona wybiera pary. Pani poszła wywiesić kartkę z nazwiskami osób, które razem będą robić  projekty. Po chwili weszła s powrotem do klasy i kończyła swoją lekcje. Harry cos rysował, ale mnie to nie obchodziło. Gdy zadzwonił dzwonek wzięłam torebkę  i książki i wyszłam. Wyszłam z klasy i jak zobaczyłam z kim mam robić projekt to aż mi się słabo zrobiło. Dość, że przez dwa miesiące razem w ławce to jeszcze razem projekt mamy robić. Poszłam pod salę matematyczna i usiadłam na ławce. Widziałam jak Styles idzie w moja stronę  ale nie obchodziło mnie to. Usiadł koło mnie.
H- To kiedy się spotykamy?- powiedział nie patrząc  na mnie.
J- Może jutro?
H- Ok. A u kogo?
J- U mnie- powiedziałam.
H- Nie u mnie.
J- Ok. O której?- zapytałam
H- O 10.



To pierwsza część imagina o Harry' m. Specjalnie napisałam na jego urodziny. Kolejna część powinna pojawić się jutro.