Z- No dobrze zostanę-zgodził się z uśmiechem na twarzy.
J- Bardzo się cieszę- odpowiedziałam odwzajemniając uśmiech.
Jeszcze chwilę oglądaliśmy jakiś beznadziejny film i poszliśmy do mojego pokoju. Zayn usiadł na łóżku a ja poszłam wziąć prysznic. Po 10 minutach spędzonych pod prysznicem wyszłam z kabiny, wytarłam się i ubrałam swoja piżamę. (zdjęcie obok) Weszłam do swojego pokoju gdzie zauważyłam Zayn' a, który siedział w tej samej pozycji co wcześniej.
J- Możesz już iść wziąć prysznic tylko jest mały problem nie mam żadnych ubrań żeby ci pożyczyć- powiedziałam
Z- To nic coś się wymyśli- odpowiedział ze szczerym uśmiechem, który od razu odwzajemniłam. Zayn wszedł do łazienki, a ja wzięłam laptopa i przeglądałam portale typu: Twitter, ask, fb. Na Facebooku dostałam wiadomość od Harry' ego. Co bardzo mnie zdziwiło. Otworzyłam ją i zaczęłam czytać.
Treść wiadomości:
O nareszcie masz chłopaka idiotko. A myślałem, że już nigdy nie będziesz mieć. Wiesz dziwię mu się, że chce z kimś takim chodzić jak ty. Ciekawe z kim pójdziesz na bal. hahah
Po przeczytaniu tej wiadomości łzy spłynęły po moich policzkach. Zawsze tak jest. W tym momencie wszedł Zayn. Gdy mnie zauważył zdezorientowany podszedł do mnie.
Z- Czemu płaczesz?- zapytał
J- Sam zobacz- odpowiedziałam podając mu laptopa.
Schowałam twarz w dłoniach i zaczęłam jeszcze bardziej płakać. Mulat po przeczytaniu tej wiadomości powiedział:
Z- Nie przejmuj się tym- powiedział przytulając mnie mocno do siebie. Czułam się wtedy taka bezpieczna.
J- Ale ja tak nie potrafię- odpowiedziałam wtulając się jeszcze bardziej w mulata. Trwaliśmy w tym uścisku ponad 20 minut. Zayn cały czas głaskał mnie po plecach i uspokajał jednocześnie.
Jutro o 20 w szkole ma odbyć się jakiś bal nie idę na niego, ponieważ nie mam z kim iść, a tak w ogóle trzeba się przebierać.
Z- A o co chodzi z tym balem?- zapytał odrywając się ode mnie
J- Jutro u nas w szkole jest bal o 20:00, a Harry się ze mnie śmieje, że nie idę na niego bo nie mam z kim pójść- odpowiedziałam na jednym tchu.
Z- Pójdziesz na niego- powiedział dziwnie przy tym poruszając brwiami
J- Nie pójdę, nie mam z kim iść, a sama nie pójdę, ponieważ nie chcę żeby się ze mnie śmiali jeszcze bardziej- odpowiedziałam
Z- A kto powiedział, że pójdziesz tam sama?- zapytał posyłając mi uroczy uśmiech
J- No a z kim mam iść?- zapytała dalej nie wiedząc o co mu chodzi
Z- Ze mną- odpowiedział
J- Z tobą?- zapytałam dalej nie wierząc w to co powiedział
Z- Co nie jestem w twoim typie?- zapytał trochę smutny
J- Jesteś w moim typie nawet bardzo w moim typie- odpowiedziałam uświadamiając sobie, że to powiedziałam na głos
Z- No to w czym problem?- zapytał
J- A jak się znowu będą ze mnie śmiać, sam widziałeś co napisał Harry, wziął Cię za mojego chłopaka
Z- No właśnie to pokaż wszystkim, że możesz mieć chłopaka- uśmiechnął się do mnie
J- No sama nie wiem- nadal nie byłam pewna
Z- No weź już dawno nigdzie nie byłem- odpowiedział na co obydwoje wybuchliśmy śmiechem
J- No dobra pójdę na ten bal- odpowiedziałam gdy trochę się uspokoiłam
Z- Ale wiesz co mam pomysł- powiedział
J- jaki?- zapytałam
Z- Pójdę tam z tobą jako twój chłopak- odpowiedział
J- Co?- zapytałam
Z- No wiesz może się w końcu od ciebie odczepią- odpowiedział i spojrzał mi w oczy
J- No ok- odpowiedziałam
Nasze twarze zaczęły powoli się zbliżać aż w końcu nasze usta znów się spotkały w delikatnym pocałunku. Po chwili oderwaliśmy się od siebie i dopiero teraz zauważyłam, że Zayn jest w samych bokserkach. Szczerze mówiąc w ogóle mi to nie przeszkadzało. Położyliśmy się do łóżka i po kilku minutach poczułam ręce chłopaka w mojej tali. Wtuliłam się bardziej w jego nagi tors i zasnęliśmy.
Rano obudziłam się około 7:30. Wstałam cicho żeby nie obudzić Zayn' a i poszłam wziąć prysznic. Ubrałam się w to: i poszła zrobić nam śniadanie. Gdy skończyłam robić naleśniki poczułam czyjeś ręce na moich biodrach.
Z- Cześć kochanie- powiedział i pocałował mnie w policzek
J- Co to miało znaczyć- zapytałam trochę zdziwiona jego zachowaniem
Z- No co muszę się przyzwyczaić żeby wieczorem nie popełnić błędu- odpowiedział i odwrócił mnie przodem do siebie.
J- Aha- odpowiedziałam i odwróciłam się po talerz z naleśnikami. Położyła go na stole i usiadłam na przeciw mulata. Zjedliśmy naleśniki i Zayn zaczął się zbierać do domu.
Z- O której mam po ciebie przyjechać?- zapytał
J- O koło 19:30 do szkoły mam blisko więc w 20 minut spokojnie zdążymy- powiedziałam
Zayn na pożegnanie pocałował mnie w kącik ust i wyszedł. Ja posprzątałam po śniadaniu i zaczęłam zbierać się do wyjścia. Zabrałam potrzebne materiały i wyszłam z domu zamykając go.
Po 10 minutach byłam u Styles' a. Zadzwoniłam dzwonkiem i po chwili zobaczyłam uśmiechniętą twarz Harry' ego.
H- Wchodź- odpowiedział zaskakująco miło
Niepewnie weszłam do środka ściągnęłam buty i weszłam za nim do jego pokoju.
H- Chcesz coś do picia?- zapytał
J- Nie dzięki- odpowiedziałam
Zaczęliśmy robić projekt, który po 2 godzinach skończyliśmy. Gdy już miałam wychodzić Harry szarpnął mnie za rękę tak mocno, że wylądowałam na jego łóżku. Harry oparł się na nade mną i zaczął się chytrze uśmiechać.
J- C..co ty robisz?- zapytała ze strachem w głosie
H- Jak to co? Zabawimy się , wiem że tego chcesz.- odpowiedział i zaczął się śmiać
J- Nie, nie chcę tego- odpowiedziałam przestraszona
H- Słuchaj mnie się nie odmawia- odpowiedział i zaczął mnie obmacywać. Wyrywałam się i krzyczałam żeby mnie zostawił ale to było na nic. Ktoś wszedł do domu i trzasnął drzwiami. Harry natychmiast odsunął się ode mnie. Ja szybko wstałam z łóżka, wzięłam torebkę, ubrałam buty i wybiegłam z jego domu cała zapłakana. Po paru minutach byłam już w domu. Oparłam się o drzwi i zjechałam po nich płacząc.
Następna część powinna pojawić się nie długo.
Jak myślicie czy (T.I) pójdzie na bal? Czy Zayn i (T.I) będą razem? Czy Harry przeprosi za swoje zachowanie? Piszcie śmiało :) :)
Czytasz= Komentuj