niedziela, 27 lipca 2014

Zerwana kariera dla tego jedynego

                                                                    Harry Styles 
 Jak co tydzień Harry przyszedł po odbiór piosenki,którą pisaliśmy razem wczoraj.
-Cześć (T.I)
-Hej
-Masz tę piosenkę?
-Tak,ale teraz nie będę pisać ich z tobą pisać tak często jak do tej pory.Muszę zająć się własną karierą.
-Dobra szkoda.To jest ta piosenka?
-Tak
*Jakiś czas później*
Gdy siedziałam u siebie w pokoju aby skończyć piosenkę do pokoju wbiegł zdyszany Hazza.
-Dlaczego tak biegłeś?
-Bo mam ci coś ważnego do powiedzenia.
-Tak a co?
-Jadę w trasę i chcę abyś pojechała ze mną
-Co?-byłam zaskoczona-Harry ja mam kontrakt do podpisania
-Czyli nie pojedziesz?
-Nie.Ale przecież będzie Trish i Dez.
-Ale to nie to samo
*Tydzień później*
Perspektywa Harry'ego
Dlaczego nie mogę napisać żadnej piosenki?Siedzę przy tym głupim pianinie już od kilku godzin a nic nie mogę napisać.
-Cześć Harry chodź,bo to twój pierwszy koncert w trasie nie możemy się spóźnić.
-Tak Trish już idę.A (T.I) będzie?
-Nie wiem jak dzwoniliśmy to jechała do wytwórni.
*Perspektywa (T.I)*
Siedzę obok jakiegoś gościa i czekam na swoją kolej.
-Pani (T.I) (T.N)
A może czas się wycofać?
Ten cały show-biznes jest nie dla mnie.Mogłam pojechać z Harry'm.
-Pani (T.I) (T.N)!-to powiedział już dość zdenerwowanym tonem.
-Dzień dobry.Ja się rozmyśliłam i nie chcę podpisywać tego kontraktu.
Gdy to powiedziałam szybko wybiegłam z budynku złapałam pierwszą lepszą taksówkę i pojechałam do domu.
W domu szybko się spakowałam i pojechałam na lotnisko.Wcześniej jeszcze zadzwoniłam do moich przyjaciół i poinformowałam ich o swoim przyjeździe.Lot trwał 2 godziny przez które strasznie się bałam ponieważ nigdy nie latałam samolotem.
Gdy już wyszłam z samolotu i odebrałam swoją walizkę przywitałam się.
W autokarze Harry'ego zaczęło się przesłuchanie.
-Przecież miałaś podpisywać ten kontrakt-jak zwykle zaczęła Trish
-No tak,ale zrezygnowałam.Ten cały show-biznes jest nie dla mnie.
-Ale (T.I),przecież bardzo ładnie śpiewasz nie możesz zmarnować takiego talentu.
-Wiem,ale się w tym wszystkim gubię.
Gdy już wszyscy wyszli z autokaru zostawiając mnie i loczka razem poczułam chęć przytulenia go.Tak jak pomyślałam tak też zrobiłam.
-Wiesz (T.I) tęskniłem za tobą
-Ja za tobą też.
-Co powiesz na spacer wieczorem?
-Ale przecież masz koncert
-No,ale po koncercie
-Dobra
*Po koncercie perspektywa Harry'ego*
Byłem w kwiaciarni kupiłem jej czerwone róże i dzisiaj mam zamiar zapytać ją o to o co zapytałem pół roku wcześniej.A mianowicie czy będzie moją dziewczyną.Kiedy ją o to zapytałem pół roku wcześniej odpowiedziała "Tak",lecz gdy dostaliśmy propozycję napisania piosenki do serialu nie mogliśmy sobie odmówić.(T.I) miała pomysł aby napisać balladę a ja piosenkę wesołą oczywiście ja zgodziłem się na pomysł (T.I) a ona na mój takim oto sposobem
wyszła tak koszmarna piosenka,że nawet nie umiem określić tego słowami.Przez to zdarzenie przestaliśmy być parą.
Ale teraz mam nadzieję,że wszystko będzie dobrze.Kiedy wszedłem do autokaru zobaczyłem (T.I) która była ubrana w piękną czarną sukienkę która podkreślała jej talię.
-Pięknie wyglądasz
-Dziękuję
Złapałem ją za rękę i poszliśmy.Chodziliśmy obok stawu kupiliśmy sobie lody i usiedliśmy na ławce.
-(T.I) słuchaj chciał bym cię o coś spytać
-Pytaj śmiało 
-Dobrze a więc wiem,że jak byliśmy razem to się nam nie układało,lecz chciał bym się ciebie zapytać czy będziesz moją dziewczyną?
-Wiesz co zaskoczyłeś mnie tym pytaniem,ale możemy spróbować tak będę twoją dziewczyną.
*Osiem miesięcy później*
Cała trasa minęła bardzo dobrze przez nią mam coraz więcej fanów których kocham.Z (T.I) jestem szczęśliwy i myślę,że będzie tak na wieki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz