niedziela, 1 lutego 2015

Harry część 1

Jestem zwykłą dziewczyną, która nie ma przyjaciół, bo dobrze się uczy. Jestem upokarzana na każdym kroku przez Harry'ego. Chłopak, który jest uważany za najprzystojniejszego w całej szkole. Jest o rok starszy.  Wszystkie dziewczyny się w nim podkochują. Ja nie zostałam nauczona miłości, ponieważ moi rodzice zmarli w wypadku samochodowym jak miałam 5 miesięcy. Teraz mieszkam z moja ciocia, która wyjechałam do Nowego Jorku zarabiać pieniądze. Dzisiaj zaspałam do szkoły. Wstałam, odbyłam poranna toaletę i szybko się ubrałam w to. Wybiegłam z domu i zamknęłam go na klucz. Biegłam całą drogę do szkoły, żeby się nie spóźnić. Po paru minutach byłam już w szkole. Szybko podbiegłam do szafki i wyjęłam książki do pierwszego przedmiotu czyli historii. Szłam szybkim krokiem no i wpadłam na kogoś. Podniosłam głowę do góry i zobaczyłam wściekłego Styles' a.
H- Jak chodzisz!!!- wydarł się na mnie.
J- Przepraszam !!!- odpowiedziałam a raczej wykrzyczałam.
Podniosłam z ziemi książki i ominęłam go. Poszłam pod salę gdzie miała odbyć się historia. Zobaczyłam, że pod  klasą stoi również klasa o rok starsza. Jeszcze mi tego brakuje, żeby mieć z nimi łączenie. Zadzwonił dzwonek. Weszliśmy do klasy. Usiadłam w swojej ławce. Oczywiście siedziałam sama, bo kto by chciał siedzieć z kujonką. Tak mnie nazywali. Weszła nauczycielka i wszyscy umilkli. Nauczycielka od historii jest najostrzejszą nauczycielką w całej szkole.
N- Styles ty nie będziesz siedział na końcu  klasy i się wygłupiał zamiast uważać na lekcji- powiedziała nauczycielka.
H- Ale...- nie dała mu dokończyć
N- Siadaj może w ławce obok (T.I).
H- Co? Nie będę z nią siedział.
N- Będziesz. A i od dzisiaj przez 2 miesiące będziecie mieli łączenie. A ty Styles na wszystkich zajęciach będziesz siedział z (T.I).
Harry już nic nie mówił tylko zabrał plecak i usiadł obok mnie. Ja nie zareagowałam. Wiedziałam, że teraz będzie jeszcze gorzej. Pod koniec lekcji nauczycielka zadała projekt do zrobienia w parach ale ona wybiera pary. Pani poszła wywiesić kartkę z nazwiskami osób, które razem będą robić  projekty. Po chwili weszła s powrotem do klasy i kończyła swoją lekcje. Harry cos rysował, ale mnie to nie obchodziło. Gdy zadzwonił dzwonek wzięłam torebkę  i książki i wyszłam. Wyszłam z klasy i jak zobaczyłam z kim mam robić projekt to aż mi się słabo zrobiło. Dość, że przez dwa miesiące razem w ławce to jeszcze razem projekt mamy robić. Poszłam pod salę matematyczna i usiadłam na ławce. Widziałam jak Styles idzie w moja stronę  ale nie obchodziło mnie to. Usiadł koło mnie.
H- To kiedy się spotykamy?- powiedział nie patrząc  na mnie.
J- Może jutro?
H- Ok. A u kogo?
J- U mnie- powiedziałam.
H- Nie u mnie.
J- Ok. O której?- zapytałam
H- O 10.



To pierwsza część imagina o Harry' m. Specjalnie napisałam na jego urodziny. Kolejna część powinna pojawić się jutro.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz