niedziela, 26 kwietnia 2015

Zayn część 3

Rano obudziłam się około 8:00. Poszłam do łazienki i gdy spojrzałam w lustro przeraziłam się, wyglądam strasznie. Rozmazany makijaż, czerwone oczy, opuchnięta twarz. Jednym słowem TRAGEDIA. Wzięłam prysznic i ubrałam się w to: Po ubraniu się wzięłam się za robienie Stylizacja Keep calmdelikatnego makijażu. Nałożyłam podkład, korektor pod oczy żeby zakryć skutki po wczorajszym ryczeniu. Nałożyłam jeszcze tusz do rzęs i umyłam zęby. Poszłam sobie zrobić śniadanie i kawę. Po zjedzeniu śniadania i wypiciu kawy postanowiłam pójść na zakupy, ponieważ moja lodówka świeci pustkami. Wyszłam z domu i go zamknęłam. Postanowiłam pójść dłuższą drogą przez park i wszystko sobie poukładać.
*Oczami Zayn' a*
Nienawidzę siebie za to, że tak skrzywdziłem Rose. Przez te trzy miesiące naprawdę się zmieniłem. Przestałem pić i chodzić na imprezy. Przede wszystkim zrozumiałem jak bardzo ja kocham. Wiem, że jestem cholernym sukinsynem ale nie pozwolę jej odejść. Wiem, że skrzywdziłem ją i dlatego dam jej parę dni do przemyślenia. Ja muszę ją odzyskać, nie mogę bez niej żyć. Będę o nią walczył do końca.
*Oczami Rose*
Powoli szłam po parku, kierując się do supermarketu. Przemyślałam wszystko i muszę jak najszybciej porozmawiać z Zayn'em. PO godzinnym spacerze wreszcie dotarłam do sklepu. Weszłam do środka i zaczęłam robić zakupy. Gdy kupiłam wszystko co było mi potrzeba wyszłam i wróciłam do domu już krótszą drogą. Po piętnastu minutach byłam już w domu. Weszłam do środka i rozpakowałam zakupy. Postanowiłam porozmawiać z nim jak najszybciej. Wzięłam komórkę i wykręciłam jego numer.
*Oczami Zayn' a*
Siedzę i myślę co by było gdybym nie był takim idiotą. Pewnie teraz siedzielibyśmy na kanapie i śmialibyśmy się z jakiejś śmiesznej komedii albo całowalibyśmy się w sypialni. Moje myśli przerwał dźwięk mojego telefonu. Wyciągnąłem telefon z kieszeni moich spodni i spojrzałem na ekran telefonu, na którym pojawiło się zdjęcie uśmiechniętej i szczęśliwej Rose. Moje serce zaczęło szybciej bić a oddech stał się płytszy.
Z-Halo?- zapytałem
R-Cześć chciałam z tobą porozmawiać- powiedziała a ja wstrzymałem oddech.
Z-J...jasne, zaraz będę- powiedziałem
R-Ok- powiedziała i się rozłączyła.
Szybko wyszedłem z domu wcześniej zamykając go. Wsiadłem do samochodu i pojechałem do niej.
Po 10 minutach jazdy zatrzymałem się na posesji dziewczyny, którą kocham najbardziej na świecie. Wyszedłem z samochodu i stanąłem pod drzwiami jej domu. Denerwowałem się jak cholera, bo przecież nie wiedziałem jaką decyzje podjęła. Zapukałem do drzwi i po chwili otworzyła mi je. Nie mogłem rozszyfrować jaką podjęła decyzje więc jeszcze bardziej się denerwowałem. Wszedłem za nią do środka. Weszliśmy do salonu.
R-Chcesz coś do picia?- zapytała
Z-Jeżeli to ie problem to szklankę wody- powiedziałem
Rose poszła do kuchni i po chwili wróciła ze szklanką wody. Podała mi ją tak, że nasze dłonie się dotknęły. Dziewczyna szybko dała mi szklankę i wzięła swoją dłoń.
Z-Dziękuję- powiedziałem po czym napiłem się wody.
R-J...ja przemyślałam wszystko i doszłam do wniosku, że...









Mamy kolejną część przepraszam że tak długo to trwało ale miałam małe problemy.
Myślę, że kolejna część powinna pojawić się około 30 kwietnia.
Jak myślicie jaką decyzje podjęła Rose?


Przeczytałeś/łaś - skomentuj!!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz