niedziela, 17 maja 2015

Liam

-Liam,jak będzie mnie pytać to podpowiadaj.-powiedziałam mojemu przyjacielowi,do którego od dawna coś czułam
-Dobra
-To do odpowiedzi zapraszam (T.I)
-Świetnie-powiedziałam z sarkazmem i stanęłam na środku sali i zaczęłam odpowiadać. Chodź pomimo trudu Liam'a,który starał się mówić mi odpowiedzi i pisać je na kartkach nic z tego nie wynikło.
-Noi co ja Ci tu postawię (T.I)?
-Pałę najlepiej-odezwał się Patrick,największy zboczeniec jakiego widziała ta ziemia.
-Patrick! Upominam cię już piaty raz na tej lekcji!
-Dobra,dobra niech się pani nie denerwuje.
-(T.I) z odpowiedzi dostajesz dwójkę,ponieważ nie odpowiedziałaś na wszystkie pytania-chcę panią tylko uświadomić,ja nie odpowiedziałam na żadne pytanie ale dziękuję
*Na korytarzu*
-Dzięki Liam
-Spoko
-To co przychodzisz dziś do mnie? Mam filmy i nie będzie moich rodziców będziesz mógł zostać na noc.
-Nie...bo...bo
-Bo?-chciałam przyspieszyć jego wypowiedź
-Muszę pomóc mojej mamie w ogrodzie-powiedział
-No dobra pa-powiedziałam,a on nie odezwał się i odszedł
Na następnej lekcji matematyki nie siedziałam z Liam'em,ponieważ on poprawiał sprawdzian. Nie mogłam skupić się na lekcji bo cały czas myślałam nad tym co powiedział mi Liam. Kłamał,wiem to on nigdy nie potrafił kłamać,ale na pewno mnie by nie okłamał i gdzie on do cholery by poszedł?
Skończyłam nad tym rozmyślać gdy zabrzmiał dzwonek.
-Weekend czas zacząć-powiedziałam sobie w myśli
Gdy wróciłam do domu przebrałam się w to i zaczęłam jeść wcześniej przygotowany obiad.
Po skończonym posiłku położyłam się na kanapie i włączyłam telewizor.
Po godzinie zaczęłam trochę przysypiać,więc podniosłam się i ściągnęłam koc z fotela obok.
Okryłam się nim i zasnęłam.
Obudził mnie sms od mojej przyjaciółki.
-Hej,co dziś robisz?
-Nie wiem,nie chcę dziś nigdzie wychodzić.
-Oj no weź,(T.I). Jest piątek,a ty będziesz siedzieć w domu?
-No chyba tak.
-Nie,idziemy na imprezę przyjdę o 19.
Może ma rację,jest piątek powinnam gdzieś wyjść ale już jej nie odpisałam bo nie mam do niej siły. Dlaczego ona nigdy nie liczy sie z moim zdaniem? Wszystko robi na spontanie i dlatego ją lubię.
Spojrzałam na zegarek wskazywał 17. Pędem zeszłam z kanapy i rzuciłam sie w stronę łazienki,aby wziąć prysznic.
Po wyjściu z kabiny owinęłam swoje ciało ręcznikiem i weszłam do swojej garderoby w poszukiwaniu ubrań na dzisiejszą imprezę,znalazłam to,zrobiłam dosyć mocny makijaż i wysuszyłam włosy,które z natury są proste więc takie je zostawiłam.
O 19 usłyszałam dzwonek do drzwi,więc wzięłam swoją torebkę i otworzyłam dom.
-No hej-powiedziała Alice
-Hej
-Gotowa na to by zaszaleć?-zapytała z uśmiechem na ustach
-No tak
W drodze na imprezę musieliśmy zawracać,ponieważ nie zamknęłam domu.
Gdy tylko weszliśmy do klubu poczułam alkohol i tytoń,którego tak nienawidzę.
Usiadłyśmy przy barze i zamówiłyśmy drinki. Po kilku godzinach Alice tańczyła z każdym facetem,który tylko na nią spojrzał,a ja siedziałam przy barze i kończyłam swojego drinka. Po północy zaczęłam rozglądać sie za moją przyjaciółką,ale zamiast niej dostrzegłam Liam'a,który siedziała i całował się z jakąś blondynką. Poczułam ukłucie w sercu i przez to pomyślałam,że na mnie już czas.
Wzięłam swoją torebkę,zeszłam z krzesła i ubrałam swoją kurtkę,a w tym czasie podeszła do mnie Alice,która była już nie źle upita.
-Hej co ty robisz? Przecież jeszcze impreza się nie skończyła
-Dla mnie sie już skończyła i dla ciebie chyba też
-Co? Ja jeszcze chcę tańczyć
-Nie chodź już
-No ale dlaczego? Dlatego,że Liam całuje się z jakąś laską?
-Tak,tak właśnie dlatego
-No dobra to ty idź pa
Szybko wyszłam z klubu i poszłam do domu.
Po powrocie umyłam sie i przebrałam w piżamy,położyłam sie na łóżku i zasnęłam.
*W szkole*
Liam się do mnie nie odzywa,a ja też nie bardzo chcę zaczynać z nim rozmowę,więc się przesiadłam. Dzisiejsze lekcje dłużyły mi się nie miłosiernie miałam wrażenie że wszyscy się na mnie uwzięli.
Gdy ostatnia lekcja dobiegła końca,szybko wyszłam z klasy i kierowałam się w stronę drzwi wyjściowych,kiedy poczułam ucisk na nadgarstku,odwróciłam głowę i zobaczyłam Payn'a.
-Co?-zapytałam z obojętnością
-Chciałem zapytać dlaczego się do mnie nie odzywasz
-Bo mnie okłamałeś
-Dlaczego niby cie okłamałem?-nie no on na prawdę nie wie?
-Powiedziałeś,że pomagasz swojej mamie
-Tak było,ale potem byłem na imprezie-aha to...to tego nie brałam pod uwagę
-No dobra,ja też na niej byłam i widziałam ja całowałeś sie z jakąś dziewczyną-nie no po co to mówiłam to brzmiało jak bym była zazdrosna
-Tak to prawda,ale to dlatego,że..że ja cię kocham i chciałem jakoś o tym uczuciu do ciebie zapomnieć-on to na prawdę powiedział? On mnie kocha?
-Ja ciebie też kocham,ale nie całowałam się z żadnym kolesiem aby o tym zapomnieć
-Wiem,wiem przepraszam,ale chcę abyśmy spróbowali być razem-co mam mu odpowiedzieć? Patrzyłam na niego z nie dowierzaniem ale i z zainteresowaniem.
Już otworzyłam usta aby cos powiedzieć ale zamiast tego on złączył nasze usta w pocałunku.
Chyba jednak spróbujemy być razem,bo oboje się kochamy a to jest najważniejsze.
 
 
 
 
Dzisiaj mamy z Liam'em .
 
Przeczytałeś- skomentuj
A na koniec zdjęcie
 
 
 
 
 
 
 
 


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz