poniedziałek, 13 lipca 2015

Zayn część 7


 

Piosenka do tego imagina to- Ellie Goulding - Love Me Like You Do




Matko on na prawdę otworzył oczy, na chwilę ale otworzył. To znaczy, że jest na najlepszej drodze żeby się już całkiem obudził. Siedziałam przy nim cały czas czekając aż się obudzi. Musiałam wyjść z sali na około 15 minut, bo lekarz przyszedł zbadać Zayn' a. Później jak lekarz wyszedł z sali powiedziałam mu o ty, że otworzyła na chwilę oczy a później znowu zasnął. Mężczyzna powiedział, że to bardzo dobrze, że się powoli wybudza i, że to świadczy, że jego stan zdrowia po woli się poprawia. Weszłam z powrotem do sali i usiadłam na krześle obok łóżka i złapałam rękę chłopaka delikatnie pocierając ją swoimi palcami. Siedziałam tak dość długo i coraz bardziej byłam zmęczona. Położyłam głowę na skraju łóżka i zamknęłam oczy i po chwili zasnęłam. Obudziłam się o 8:00 rano. Przetarłam twarz dłońmi wstałam z krzesła. Pochyliłam się nad twarzą chłopaka i musnęłam jego policzek po czym wyszłam z sali. Zamówiłam taxi i wyszłam ze szpitala. Pojechałam do domu, wzięłam prysznic. Ponieważ dzisiaj naprawdę było ciepło co na Londyn zdarza się bardzo rzadko no ale w końcu zaczęło się lato więc postanowiłam ubrać się w to:
Stylizacja na bloga 53
 Napiłam się jeszcze wody i wyszłam z domu wcześniej go zamykając i wsiadłam do taxówki, która zawiozła mnie pod szpital. Zapłaciłam podaną cenę i wysiadłam z samochodu. Weszłam do szpitala i poszłam pod odpowiednią salę, z której wychodził właśnie lekarz.
R-Dzień Dobry. I jak on się czuję?-zapytałam
L-Dzień Dobry, powinien się dzisiaj już całkiem obudzić, może pani wejść do niego tylko proszę mnie zawołać jakby się obudził dobrze?-powiedział lekarz
R-Dobrze-odpowiedziałam i weszłam do sali
Pochyliłam się nad mulatem i pocałowałam go w policzek. Usiadłam na krześle i powiesiłam torebkę na oparciu. Trzymałam rękę Zayn' a i przyglądałam mu się. Jego włosy były w nieładzie, jego łuk brwiowy był zaklejony plastrem pod, którym kryły się szwy. Na twarzy miał jeszcze siniaki. Jego długie rzęsy dawały cień na policzkach, a  usta miał popękane. Położyłam głowę na końcu łóżka i zasnęłam. Obudziłam  się po jakiś 30 minutach. Przetarłam twarz rękami i poprawiłam się na krześle. Poprawiłam kołdrę Zayn' owi, ponieważ się zsunęła. Zauważyła, że ma głowę przekręconą w moja stronę a wcześniej miał na wprost. Wyciągnęłam telefon z torebki i sprawdziłam godzinę. Była 10:30. Włożyłam komórkę z powrotem do torebki i powiesiłam ja na oparciu krzesła. Trzymałam jego rękę i poczułam jak nią porusza. Spojrzałam na jego twarz próbował otworzyć oczy ale sprawiało mu to trudność.
R-Spokojnie, dasz radę, jestem tu z tobą- wyszeptałam do niego i mocniej ścisnęłam jego rękę. Po paru minutach mogłam zobaczyć jego oczy. Chciał się podnieść ale go powstrzymałam.
R-Spokojnie , nie ruszaj się zaraz przyjdę- powiedziałam i chciałam już wstawać ale powstrzymał mnie jego ręka na moim nadgarstku. Odwróciłam się do niego i spojrzałam na jego oczy były w nich łzy. Chciał coś powiedzieć ale nie dał rady. Spróbował się podnieść ale nie dał rady i wykrzywił się z bólu. Chciałam iść po tego lekarza ale znowu mnie zatrzymała jego ręka na moim nadgarstku. Odwróciłam się i zobaczyłam jak po jego twarzy spływają łzy.
Z- N...nie od...cho...dź- wyszeptał z trudem
R-Zayn ja nigdzie nie odchodzę, pójdę tylko po lekarza. Leż spokojnie zaraz wrócę dobrze?-powiedziałam
Pokiwał głową i trochę się uspokoił. Ja natomiast poszłam po lekarza i wróciłam po jakiś 5 minutach. Weszłam do sali z lekarzem i posłałam Zayn' owi mały uśmiech.
L-Przepraszam ale musi pani wyjść, muszę zbadać pacjenta- powiedział
R- Dobrze już wychodzę- powiedziałam i wzięłam torebkę i chciałam już wyjść ale powstrzymał mnie jego głos.
Z-P...pro...szę nie wy...chodź- powiedział lecz dalej trudno mu się mówiło.
L-Jeżeli pani chce może pani zostać- powiedział lekarz
Wahałam się czy zostać czy nie i chyba Zayn to zauważył.
Z-P...pro...szę- powiedział
Nie pewnie powiesiłam torebkę na oparciu krzesła i stanęłam z boku opierając się o parapet.
L-Jak się pan czuje?- zapytał lekarz
Z-W...wszy...stko m...mnie b...boli- powiedział
L-Zaraz przyślę pielęgniarkę z lekami przeciw bólowymi  a na razie proszę podwinąć koszulkę- powiedział lekarz i zaczął zakładać rękawiczki.
Zayn nie za bardzo dawał sobie z tym radę więc podeszłam do niego i pomogłam mu podwinąć koszulkę. Lekarz zaczął dotykać jego brzucha uważając na opatrunek pod, którym zszyta była skóra po operacji. Po chwili lekarz skończyła badanie i wyszedł z sali wcześniej mówiąc mulatowi, że za jakieś 3 godziny będzie miał badania i żeby nie wykonywał jakiś gwałtownych ruchów. Bałam się spojrzeć w jego oczy. Nie czuję się jeszcze zbyt dobrze w jego towarzystwie ale nie mogę też go zostawić samego. Nie ma tutaj nikogo, a przynajmniej tak mi powiedział. Usiadłam na krześle i myślałam o tym jak moje życie się zmieniło odkąd poznałam Malika. Z moich rozmyśleń wyrwał mnie jego słaby głos.
Z- R...Ro...se p...prze...pra...szam Cię- powiedział
R-Poczekaj dam ci się napić, będzie ci się lepiej mówiło, poczekaj zaraz przyjdę- powiedziałam i wyszłam z sali. Poszłam do bufetu i kupiłam wodę mineralną. Jak wracałam już do sali zrobiło mi się słabo i musiałam oprzeć się o ścianę. Po paru minutach przestało mi się kręcić w głowie i poszłam do sali, w której leżał Zayn. Podeszłam do łóżka i odkręciłam wodę.
R-Jeżeli dasz radę to podnieś się troszkę do góry tylko powoli- powiedziałam ale jednak Zayn nie dał rady, ponieważ przeszywał go okropny ból.
R-Zrobimy inaczej- powiedziałam
Podeszłam nie pewnie jeszcze bliżej łóżka i usiadłam z kraju. Wsunęłam prawą rękę pod jego głowę i delikatnie uniosłam do góry, drugą rękę, w której miałam wodę przystawiłam do jego ust i przechyliłam tak aby się napił. Powtórzyłam tę czynność parę razy i potem zakręciłam butelkę i położyłam na stoliku obok łóżka.
Z-Dzięki- powiedział i chciał mnie przyciągnąć do siebie bliżej ale w tedy przypomniała mi się ta noc podczas, której to zrobił. Szybko mu się wyrwałam, wzięłam torebkę i ze łzami w oczach wybiegłam z sali. 


-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Przepraszam Was, że długo nic nie dodawałam od jutra wszystko się zmieni. Posty będą pojawiać się częściej.

Przeczytałeś/ aś- skomentuj

P.S Miłego Czytania buziaki :*

Mrs. Malik
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz